piątek, 20 września 2013

Another Return

Witam.
Przepraszam za moją długą nieobecność, brak postów i nowych rysunków.
Posty postaram się pisać, jednakże z rysunkami będzie różnie. Kiedyś na pewno doczekacie się swojego, a wtedy napiszę Wam o tym na pocztę, więc będziecie wiedzieli.

Co się działo:
Dostałam bana na 1 dzień za podanie aska, kiedy jednak próbowałam zalogować się trochę po otrzymaniu tej wiadomości... Z jednego dnia zrobiły się trzy. Przypuszczam, że to z powodu tego, że na avatarze miałam swoją moviestar na facestars.pl.
Jestem chora, nie poszłam do szkoły ani wczoraj, ani dzisiaj. Ale w poniedziałek powinnam już pójść ;D
Więc tak: zaczęłam robić jeden teledysk, zaplanowałam drugi i zaczęłam robić do niego arty, a tutaj wyszedł pomysł na trzeci. Zobaczymy, co to będzie. Najpierw chyba będę musiała pobrać CamStudio czy coś tego typu, co nagrywa ekran. Jeśli sami macie coś takiego i dobrze działa byłabym wdzięczna, gdybyście mi powiedzieli, gdzie to pobraliście i jak się nazywa :)

Piosenki:
One Republic - Counting Stars
Hatsune Miku - Rolling Girl
Hatsune Miku - World is Mine
Hatsune Miku - Deep-Sea Girl
Bad Apple Music Box Version
Kagamine Rin - Regret Message

Counting Stars poleciła mi kochana Domisia, tzn. CrazyDomi96. W tej chwili właśnie tego słucham, ale reszta piosenek też jest naprawdę fajna.
Większość piosenek może się niektórym nie spodobać, ponieważ śpiewają je vocaloidy i są po japońsku, ale po prostu daję tutaj to, co sama lubię i szczerze polecam ;]

Dla rozrywki:
Red
Jest to krótki, dokładnie trwający dwie i pół minuty filmik animowany. Jest naprawdę słodki i ciekawy. Jeśli będziecie mieli chwilę, to sądzę, że oglądając go nie zmarnujecie czasu, a doznacie ciekawego przeżycia :]

Coś innego:
Jak widać, zmieniłam nieco wygląd.
I, jak widać, kupiłam to coś, co nie pamiętam, jak dokładnie się nazywa. :3
Stwierdziłam, że to fajne, więc po prostu zrobiłam temu print screen'a.

Dla tych, którzy nie mieli nigdy VIP:
Gdyby ktoś był ciekawy, jak wygląda jedna z gier, w którą osoby bez VIP grać nie mogą. Dla mnie kiedyś byłoby to ciekawe, więc proszę - takiego oto jednoróżka sobie zrobiłam w takiej oto gierce i tak oto to wszystko wyglądało. Poza tym rzeczywiście trudno się tym rogiem sterowało, tak, jak napisała jedna dziewczyna w komentarzu...
A oto i Club VIP. Nie taki niezwykły, jak mogłoby się zdawać - tyle, że tło jest takie, jakie jest, i wszędzie wokół kręcą się tylko VIPy.

Opowiadanie:

Część Duszy

Pewnie każdy chciał kiedyś przeżyć chociaż jeden dzień w skórze jakiegoś innego człowieka, czy to zobaczyć, jak żyje, czy to odczuć przyjemności, jakie mu daje świat, podczas gdy my nie jesteśmy takimi szczęściarzami. Szkoda, że to niemożliwe.
Ale Ona mieszała w sferze Czasu i usuwała z jego pamięci niektóre wydarzenia, które stały się, kiedy czerpała jak najwięcej korzyści z tego, że jest kimś innym. Mogła, dzień po dniu, przez sześć dób, budzić się w ciele innej osoby i w nim zasypiać, a następnie wstawać w jeszcze innej postaci. Owszem, może każdy kiedyś by się tym znudził, lecz nie na krótko wciągnęła Ją ta „rozrywka”, i, jeżeli nie zauważyłaby, że to już siódmy dzień, utknęłaby gdzieś w bliżej nieokreślonym miejscu, pomiędzy Nicością a Osią Czasu.
Ale nie tylko to Jej zagrażało; z czasem kawałki duszy tej podróżniczki znikały, a ich miejsce zastępowały wspomnienia i odczucia osób, którymi się stawała. Z tymi ludźmi jednak nie było tak samo; wszystko zostawało na swoim miejscu, a tamten dzień był uważany jedynie za sen z którejś nocy.
Był już siódmy dzień, więc na razie musiała sobie poradzić w swojej postaci. Położyła się z powodu złego samopoczucia, mając nadzieję na poprawę. W głowie kołatały się Jej myśli innych ludzi, a Ona nie potrafiła sobie z nimi poradzić, więc postanowiła skończyć już to wszystko, co zaczęła, a jednocześnie skończyć też to wszystko, co musiała przeżywać każdego siódmego dnia.
Przeniosła się do ciała ośmioletniej dziewczynki o jasnych oczach i cerze oraz ciemnych włosach. Dziewczynka ta uciekła z domu parę dni wcześniej i błąkała się w okolicach miasta, nie wiedząc, co robić, całkiem sama.
Ona postanowiła wrócić do rodziców dziewczynki, żeby zobaczyć ich radość, bo tak naprawdę bardzo zależało im na dziecku. Co prawda nie miała prawa decydować za innego człowieka o tym, co dalej będzie robił w życiu, ale wiedziała, że i tak to wszystko się nie wydarzy. Na razie było w porządku i wychodziło na to, że tak naprawdę siódmego dnia też mogła wybierać się na te „wycieczki”.
Rodzice rzeczywiście bardzo się ucieszyli, chociaż napomknęli o jej niezwykłej bladości, jednak nie zawracali sobie tym głowy, tłumacząc, że to pewnie z zimna.
Ten jeden dzień był na pewno najmilszym z tych wszystkich, które Ona przeżyła. Nigdy nikt się o Nią tak nie troszczył, jak oni. Nie byli bogaci, ale mieli w sobie wiele miłości, która jest tak ważna, by móc naprawdę żyć, a nie tylko udawać.
Wieczorem przeczytali Jej bajkę na dobranoc i pocałowali, po czym Ona, całkiem spokojna, zamknęła oczy i wkroczyła w głębiny snu.
Już na zawsze.
Tak naprawdę dziewczynka też już od paru dni była pogrążona w takim wiecznym śnie, ale te ostatnie parę godzin jej mała część duszy mogła spędzić z rodzicami, chociaż nie udało się jej pożegnać.


To by było dzisiaj na tyle. Będę starała się pisać jak najczęściej posty. Mam nadzieję, że mój blog się Wam podoba - staram się jak mogę, aby właśnie tak było.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz